środa, 12 sierpnia 2015

MIKRULKI Asi Olejarczuk
Wyświetlanie DSC_0272~2.jpg
Z wielką ciekawością sięgnęłam po tę książkę dla dzieci, oczarowana ilustracjami Kamilii Strzeszewskiej oraz formatem ksiażki, nietypowym -  prostokątem. Jest to opowieść o wędrówce miniaturowych stworków zamieszkujących podłogę: Oponce, Klapioku, Kłuczu, Zazdrosi, Sobku oraz Bąblu. Przemierzają oni pokój, który staje się dla nich miejscem pełnym niespodzianek i fascynujących przygód. Ich zmaganiom z trudnościami przygląda się tajemniczy Ludzik Chodzący Po Suficie, który komentuje ich zachowania. 
Książeczka podzielona jest na rozdziały, które coraz bardziej przybliżają nas do finału, by na końcu odkryć, że to tylko część pierwsza, zapowiadając tym samym - kontynuację historii.
Przepięknie korelują rysunki ilustratorki z treścią bajki, sprawiając, że jest to nie tylko uczta dla ucha, ale również i dla oka.
Asia Olejarczuk zabiera nas w podróż po naszym życiu, tak naprawdę, uczy dostrzegać to, co ważne i rezygnować z tego, co niesistotne. Mikrulki pozostają w pamięci, ale...mnogość dialogów i bohaterów możęesprawić, że dziecko w wieku przedszkolnym może się zagubić w krainie dziwnych stworków. Polecam natomiast tę pozycję starszym dzieciom i zdecydowanie - DOROSŁYM.

AUTOR: Asia Olejarczyk
ILUSTRACJE: Kamila Strzeszewska
WYDAWNICTWO: Novae res
MIEJSCE I CZAS WYDANIA: Gdynia 2014
DOKĄD TO, MAŁY WOMBACIE? Charles Fuge


Z wielką przyjemnością już od ponad trzech lat sięgamy z moim synem po jedną z części przygód o wombacie pt. tytułem: Dokąd to, mały wombacie? Jest to wdzięczna opowieść o sympatycznym maluchu, który poszukuje lepszego miejsca dla siebie niż jego własna nora. Wkrótce jednak wombat przekona się, że nigdzie nie jest tak dobrze, jak we własnym domu i skruszony wróci „wprost w objęcia mamy”.
Charles Fuge z dyskretnym humorem, w formie rymowanej, przedstawia kolejne etapy wyprawy małego zwierzątka. Ale tak naprawdę to bardzo pouczająca historia o dwóch rodzajach zmian. Pierwsza z nich, to potrzeba czegoś nowego, to chęć porzucenia swojego dotychczasowego życia, które nudzi i nie przynosi już oczekiwanej radości. Druga, to zmiana jaka dokonuje się w naszym bohaterze, który uświadamia sobie, co stracił, udając się w podróż w nieznane. I że tak naprawdę to można odnaleźć szczęście w tym, co już się posiada, ponieważ nie zawsze to, co dla innych dobre, dla nas będzie równie odpowiednie. Czasami żeby coś zyskać, trzeba iść naprzód, z dystansem spojrzeć na swoje życie, by później wrócić do tego, co cenne, a porzucić to, co zbędne. Warto podkreślić jeszcze inną zaletę tej opowieści - ilustracje samego autora. Są proste, oryginalne i co ważne, w delikatnych kolorach, nie zajmują całej przestrzeni kartki, ale stanowią uzupełnienie tekstu.
Niezwykłe jest to, że Charles Fuge z wielką swobodą i jakby mimochodem, porusza jeden z kluczowych, myślę, problemów egzystencjalnych człowieka – niezadowolenia z tego, co się posiada.  

TYTUŁ: Dokąd to mały wombacie?
AUTOR: Charles Fuge
ILUSTRACJE: Charles Fuge
WYDAWNICTWO: fk
DATA PIERWSZEGO WYDANIA: 2006

Recenzja opublikowana [W:] TIMER NR 2, 2013