DOKĄD
TO, MAŁY WOMBACIE? Charles Fuge
Z
wielką przyjemnością już od ponad trzech lat sięgamy z moim synem po
jedną z części przygód o wombacie pt. tytułem: Dokąd
to, mały wombacie? Jest to
wdzięczna opowieść o sympatycznym maluchu, który poszukuje
lepszego miejsca dla siebie niż jego własna nora. Wkrótce jednak
wombat przekona się, że nigdzie nie jest tak dobrze, jak we własnym
domu i skruszony wróci „wprost w objęcia mamy”.
Charles Fuge z dyskretnym humorem, w formie rymowanej, przedstawia
kolejne etapy wyprawy małego zwierzątka. Ale tak naprawdę to
bardzo pouczająca historia o dwóch rodzajach zmian. Pierwsza z
nich, to potrzeba czegoś nowego, to chęć porzucenia swojego
dotychczasowego życia, które nudzi i nie przynosi już oczekiwanej
radości. Druga, to zmiana jaka dokonuje się w naszym bohaterze,
który uświadamia sobie, co stracił, udając się w podróż w
nieznane. I że tak naprawdę to można odnaleźć szczęście w tym,
co już się posiada, ponieważ nie zawsze to, co dla innych dobre,
dla nas będzie równie odpowiednie. Czasami żeby coś zyskać,
trzeba iść naprzód, z dystansem spojrzeć na swoje życie, by
później wrócić do tego, co cenne, a porzucić to, co zbędne.
Warto podkreślić jeszcze inną zaletę tej opowieści - ilustracje
samego autora. Są proste, oryginalne i co ważne, w delikatnych
kolorach, nie zajmują całej przestrzeni kartki, ale stanowią
uzupełnienie tekstu.
Niezwykłe jest to, że Charles Fuge z wielką swobodą i jakby
mimochodem, porusza jeden z kluczowych, myślę, problemów
egzystencjalnych człowieka – niezadowolenia z tego, co się
posiada.
TYTUŁ: Dokąd to mały wombacie?
AUTOR: Charles Fuge
ILUSTRACJE: Charles Fuge
WYDAWNICTWO: fk
DATA PIERWSZEGO WYDANIA: 2006
Recenzja opublikowana [W:] TIMER NR 2, 2013
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz